Polar Vantage M – test zegarka

Trenerka Biegania test polar vantage m

Na rynku sportowym można znaleźć coraz więcej zegarków, które mogą nam pomóc ułatwić trening czy zmotywować do aktywności. Kiedy na rynku pojawił się Polar Vantage M, koniecznie chciałam go przetestować i sprawdzić czy faktycznie jest taki dobry czy to tylko kolejny sportowy gadżet.

Zacznijmy od wyglądu

Gdy tylko się pojawił od razu przykuł moją uwagę. Na pierwszy rzut oka nie wygląda jak zegarek sportowy. Przyznam się Wam, że ja noszę go na co dzień, pasuje do wszystkiego! W tym zegarku mamy do wyboru trzy wersje kolorystyczne: czerwony, biały i czarny. Zegarek ten ma bardzo dużą, ale jednocześnie zgrabną, okrągłą tarczę. Wszystko na ekranie jest bardzo czytelne. Do tego zegarek jest lekki. Nie czuję go prawie wogóle na ręce. Pasek ma dobrą regulację , co mnie bardzo cieszy. Idealnie dopasował się do mojej chudziutkiej rączki.

trenerka-biegania, zegarek polar Vantage M

Ale do rzeczy, co on ma takiego fajnego?

1. GPS

Oj muszę Wam powiedzieć, że na początku strasznie się denerwowałam na ten zegarek. Dystans był przekłamywany na każdym kroku. Dowiedziałam się, że w modelu Polar Vantage M i w M430 zastosowano A-GPS. Czyli mamy znacznie mniejszy pobór mocy, co umożliwia znacznie dłuższy czas pracy urządzenia, ale może powodować trochę gorszy odbiór sygnału np. w lesie. Jednak po regularnych synchronizacjach zegarka w aplikacji Polar Flow GPS odrodził się na nowo. Dodatkowo włączam go szybciej tzn. jak ubieram się na trening, znacznie szybciej łapie satelity. Teraz nie mogę powiedzieć złego słowa na mierzony dystans…

2. Pomiar tętna z nadgarstka

Powiem Wam, że nie do końca byłam przekonana do tej funkcji. Dlaczego? Bo mierzenie tętna z nadgarstka zwyczajnie w świecie się u mnie nie sprawdzało ( np. Polar m430) Bałam się, że tętno będzie przekłamane. Jednak okazało się, że jest porównywalne do tego jakie mam mierząc sobie tętno manualnie ( tak, pomimo że mam pasek lubię mierzyć tętno właśnie w taki sposób). Ale musimy pamiętać o tym, aby co jakiś czas przetrzeć senor i o tym aby zegarek mocno przylegał do skóry inaczej będzie pokazywać głupoty.

3. Całodobowy pomiar aktywności

Zegarek ten po prostu liczy nam kroki, ile spalamy kalorii, jak trenujemy itp. Na tej podstawie określa nam dzienną porcję ruchu lub jej brak. Ja mogę Wam powiedzieć, że od kiedy widzę na ekranie tą aktywność to z ciekawości sprawdzam jak to u mnie wyglądało.

4Funkcja Training Load Pro

Najważniejszą funkcją tego modelu jest ocena treningu i obciążenia, czyli tzw. wskaźnik Training Load Pro – monitorujący obciążenie, które oddziałuje na układ sercowo naczyniowy. Ogólnie mówiąc zegarek ten pokazuje jak sesje treningowe obciążają nasz organizm i wpływają na kondycję.

5. Monitorowanie snu

Byłam bardzo ciekawa tej funkcji. Musiałam tylko przyzwyczaić się do zasypiania z nim na ręce. Zegarek faktycznie wykrywa sen i zbiera wszystkie dane w aplikacji. Można tam zobaczyć jak długi był nasz sen, czy był płytki czy głęboki oraz ile razy w nocy się budziliśmy. Powiem Wam, że bardzo ciekawe doświadczenie.

Dobra, to była teoria, a teraz przejdźmy do praktyki 😉

Zacznę od tego, że pierwszą rzeczą jaką zrobiłam była zmiana ekranów w aplikacji Polar Flow. Te, które były ustawione fabrycznie mi nie odpowiadały. Więc teraz mam na pierwszym ekranie: przebyty dystans, czas ogólny, czas okrążenia oraz średnie tempo automatycznego okrążenia. Na drugim wysokość nad poziomem morza, na trzecim godzinę i ogólny czas treningu, czyli po prostu stoper. A na czwartym tętno.

Gdy na  zegarku wybierzemy lewym dolnym przyciskiem opcję rozpocznij trening, a następnie wybierzemy odpowiednią dyscyplinę pojawią nam się dwie czerwone ikonki: tętno i GPS. Jeżeli zmienią kolor na zielony oznacza to że możemy ruszać 🙂

trenerka biegania, recenzja zegarka polar Vantage M

W tym modelu fajne jest też to, że mamy automatyczne podświetlenie ekranu. Wystarczy że podniesiemy rękę tak jakbyśmy chcieli spojrzeć na ekran, a on sam się podświetli. Wiec biegajac po zmroku nie musimy szukać przycisku podświetlenia, uważam że to bardzo fajny i przydatny patent.

Tak jak Wam już wcześniej pisałam GPS na początku płatał mi figle i chciał żebym robiła więcej kilometrów bo przebiegając 10km on pokazywał mi że mam 9,200… Ale napisałam do Polara i zaczęłam robić tak jak mi podpowiedzieli. Czyli jak ubierałam się na trening to zegarek był już włączony i szukał satelit, a dodatkowo synchronizuję go co jakiś czas z aplikacją. Teraz dystans pokazuje mi podobnie jak do modeli m430 czy v800.

Większych problemów biegając z zegarkiem nie zauważyłam. Jednak dla mnie dużym minusem jest brak możliwości ustawienia zabaw biegowych z poziomu zegarka. Z racji tego że w miarę często robię tego typu trening, nie chce mi się sięgać po telefon i ustawiać zabawy w Polar Flow. Wygodniej jest mi wyjść na trening, zrobić rozgrzewkę i wtedy w zegarku ustawić np. 10×20 sekund przerwa 40 sekund… Więc na takie treningi zmieniam zegarek na inny.

Polar Vantage M – PLUSY

trenerka biegania, zegarek polar vantage M, który pasuje do wszystkiego

+Jak już Wam pisałam ten zegarek jest “inny” niż reszta z rodziny Polar. Ma w sobie to coś, co przykuwa uwagę

+ Posiada duży, kolorowy wyświetlacz

+Pasuje do każdej stylizacji, także już nie trzeba się martwić, że z zegarkiem głupio wyjść na imprezę

+Bardzo wytrzymała bateria – zegarek ładuje raz na 8-9 dni

+ Bardzo szybko znajduję sygnał GPS

+ Możliwość zmiany ekranów w aplikacji Polar Flow

+ Pomiar tętna z nadgarstka dokładniejszy niż w poprzednich modelach

+ Funkcja oceny obciążenia treningu

+ Funkcja monitorowania snu

+ Możliwość zmiany pasków na inny kolor

+ Automatyczne podświetlenie tarczy. Teraz nie muszę już szukać przycisku gdy biegam pod wieczór, aby zobaczyć czas. Wystarczy, że podniosę rękę, a ekran sam się podświetli. To jest czad!

+ Nie jest przeznaczony wyłącznie dla biegaczy, ale do prawie 130 innych profili sportowych.

Polar Vantage M – WADY

Każdy użytkownik zegarków sportowych znajdzie mniejsze lub większe minusy sprzętu. Według mnie jest to:

– cena, dla niektórych osób może to być za wysoki przedział cenowy. Jednak trzeba liczyć się z tym, że jeśli coś jest dobre to będzie miało swoją cenę.

– ładowarka, kolejny zegarek i kolejne inne wejście. Gdy jadę z mężem na obóz i mamy ze sobą Polar V800 (możecie poczytać  tym zegarku tutaj) M430 i Polar Vantage M musimy zabierać, ze sobą osobne ładowarki. Prościej by było, jakby była jedna do wszystkich.

– historia treningów, nie można odczytać treningów z poziomu zegarka. Aby to zrobić należy zalogować się na swoim profilu w aplikacji Polar Flow. Mimo wszystko wygodniej trening odczytuje mi się z zegarka. Chcąc zobaczyć jak biegałam poszczególne odcinki, muszę najpierw wrócić do domu i odpalić aplikację – mi to przeszkadza.

– przy włączeniu międzyczasów pokazują się pełne sekundy. Niby taki szczegół, jednak przy biegach sprinterskich setne odgrywają dużą rolę i na treningach też czasem się zastanawiam czy pobiegłam 200m w 31.4 czy 30.5. Dla mnie to duża różnica, a wyskakuje mi po prostu 31 sekund… Jestem zaawansową biegaczką i chce mieć wszystko pomierzone bardzo dokładnie, jednak dla większości amatorów nie będzie to żadnen minus 😉

– brak sygnałów dźwiękowych, które przydałyby się szczególnie przy auto-lapach. Przy samej wibracji czasem można tego nie wyczuć

To jak, warto czy nie warto?

Powiem tak, Polar Vantage M  to sprzęt bardzo zaawansowany. Ma bardzo dużo funkcji, które przydadzą się osobom, które chcą poprawić swoje wyniki i trenują regularnie.

trenerka-biegania, aplikacja Polar FlowJa jestem ogólnie zadowolona z tego zegarka i pomimo kilku wad z czystym sumieniem mogę Wam co polecić. Nie zauważyłam żeby coś się z nim działo, a biegam z nim już ponad pół roku i pewnie dopóki na rynek nie wyjdzie nowy zegarek to nie będę się z nim rozstawała, no może tylko na zabawy biegowe 🙂

Jeśli macie jakieś pytania odnośnie zegarka to piszcie. Może coś co Was nurtuje nie zostało tu ujęte, z chęcią odpowiem!

 

Kamila

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o